czwartek, 16 lipca 2009

Ataki na wolność

Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.

niedziela, 12 lipca 2009

Pierwsze Damy

Często słyszę rozmowy na temat pierwszych dam, rozmawiam z młodymi ludźmi - zawsze schemat jest taki sam - Kaczyńska się kompromituje z foliową reklamówką, a Kwaśniewska była idealna.
To idealnie obrazuje jak sprane mózgi przez media mają dziś ludzie. Wystarczy zrobić komuś niewygodne zdjęcie, i rozkrzyczeć to jako totalny obciach. Tylko co jest większym obciachem - chlać jak świ...znaczy się, jak mąż pani Kwaśniewskiej, i kołysać się nad grobami pomordowanych Polaków, czy posiadać reklamówkę ? To co odstawiał, i odstawia po pijanemu Kwaśniewski, w mediach jest pokazywane jako zabawne i wesołe, krążą filmiki typu "Kwaśniewski pijany na Ukrainie", "Kwaśniewski pijany na wykładach w Kijowie" - i np. w "Szkle kontaktowym" - współczesnym odpowiedniku audycji propagandowej Fala 49 - filmiki te puszczane są jako pocieszne - nasz swojski prezio napił się, i jest zabawny ! A Maria Kaczyńska z reklamówką jest skandalem, ośmiesza Polskę itp. Nie hiperbolizuję - tak mówią ludzie do okoła - w ostatnim tygodniu 3 razy spotkałem się z krytyką Pierwszej Damy za foliówkę, i z nostalgicznym wspominaniem Kwaśniewskiej Jolanty. Gdy wytykam ludziom wychowanym na TVN-owskiej papce, że przesadzają, sprowadzając Kaczyńską do incydentu z reklamówką, odpowiadają : "Ale ona nic nie robi ! Kwaśniewska dużo robiła dobrego !" - Tak, owszem, nawet w internetowej encyklopedii doczekała się artykułu o tym : "Porozumienie bez barier"- jest to fundacja charytatywna zalożona przez Jolantę Kwasniewską, (...)" oraz mamy w artykule trzy rozdziały : CEL, OSIĄGNIĘCIA, oraz.... A JAKŻE BY INACZEJ - KONTROWERSJE ! :
Lista darczyńców Fundacji objęta była tajemnicą, nie ujawniano jej nawet na prośbę członków sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Wiadomo było jednak, z raportów spółek giełdowych, że darczyńcami tej fundacji są m.in. PKN Orlen, Kulczyk Holding, Fundacja Warta, PTK Centertel, Grupa Żywiec, Winthertur, Fundacja Banku Zachodniego WBK, Bartimpex i L'Oréal Poland. W 2001 roku Fundacja zgromadziła łącznie 4,5 miliona zł darowizn. Ostatecznie ujawniona lista darczyńców za lata 1997-2004 nie jest pełna i zawiera tylko firmy. Fundacja utrzymuje, że przedstawienia listy osób fizycznych zabrania konstytucja i ustawa o ochronie danych osobowych.

Śmiech na sali. Nie ma się co dziwić kontrowersjom i machlojom w środowiskach postkomunistycznych. Wróćmy jednak do obecnej Pierwszej Damy. Nic nie robi ?
Hmm :

W imieniu prezydenta uczestniczyła jako Specjalny Wysłannik Prezydenta RP w wielu uroczystościach międzynarodowych, reprezentując de facto głowę państwa polskiego. 1 lutego 2006 podjęła w Pałacu Prezydenckim księżniczkę Annę. Jako "pierwsza dama"[8] podjęła działania wspierające działalność charytatywną[9]. Objęła patronat nad wieloma akcjami dobroczynnymi (m. in. Galą charytatywną z okazji 60-lecia Funduszu Narodów Zjednoczonych na Rzecz Dzieci UNICEF).

9 listopada 2006 została matką chrzestną pierwszego polskiego samolotu myśliwskiego typu F-16 "Jastrząb".

W lutym 2007 opowiedziała się za pozostawieniem Doliny Rospudy w nienaruszonym stanie.

8 marca 2007 podpisała się pod apelem kobiet mediów do parlamentarzystów o pozostawienie bez zmian zapisu konstytucji dotyczącego przerywania ciąży, co wywołało gwałtowną krytykę o. Tadeusza Rydzyka.

13 maja 2007 wraz z Ludmiłą Putiną otworzyła Dom Polski w Sankt Petersburgu.

8 czerwca 2007 podejmowała w Helu małżonkę prezydenta Georga W. BushaLaurę Bush.

16 września 2007 Maria Kaczyńska odwiedziła w szpitalu w Ustrzykach Dolnych Czeczenkę, której trzy martwe córki znaleziono w Bieszczadach. Kamisa D. i jej synek Mahomet trafili do szpitala po tym, jak zostali zatrzymani przez polską Straż Graniczną podczas nielegalnego przekraczania granicy polsko-ukraińskiej.

22 października 2007 r. pani prezydentowa wzięła udział w obchodach 30-lecia Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”, które Prezydent RP Lech Kaczyński objął honorowym patronatem. Uroczystość odbyła się w Filharmonii Narodowej w Warszawie.

Tytuły honorowe i odznaczenia

  • W listopadzie 2006 r. Maria Kaczyńska otrzymała tytuł i statuetkę Człowiek Otwartego Serca, która przyznawana jest przez Kapitułę Stowarzyszenia Osób i Dzieci Niepełnosprawnych Pomocna Dłoń.
  • W grudniu 2006 r. prezydentowa otrzymała tytuł honorowego Przyjaciela Palestyńskiego Towarzystwa im. Fryderyka Chopina, który zostaje nadawany przez Palestyńskie Towarzystwo im. Fryderyka Chopina miłośnikom muzyki oraz promotorom kultury, literatury i sztuki.
  • 14 maja 2007 r. Wielki Mistrz Zakonu Maltańskiego Andrew Willoughby Ninian Bertie uhonorował Marię Kaczyńską Wielkim Krzyżem dla Damy Orderu Zasługi Zakonu Maltańskiego.
  • W listopadzie 2007 r. Maria Kaczyńska otrzymała tytuł honorowego Anioła Kliniki Budzik, który został nadany Pani Prezydentowej przez Fundację Ewy Błaszczyk Akogo? za zaangażowanie w budowę Kliniki Budzik.
  • 25 stycznia 2008 r. prezydentowa Kaczyńska otrzymała statuetkę Mecenasa Polskiej Ekologii, która przyznawana jest przez Narodową Radę Ekologiczną za zaangażowanie w problemy ochrony środowiska.
  • W kwietniu 2008 r. imieniem i nazwiskiem prezydentowej Marii Kaczyńskiej – nazwano oficjalnie nową odmianę holenderskiego tulipana. Jest pierwszą osobistością z Polski, która została w ten sposób uhonorowana. 24 kwietnia 2008 w ambasadzie Holandii w Warszawie Maria Kaczyńska otrzymała jednego "swojego" tulipana w szklanej donicy. Odmiana ta ma być zasadzona na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Warszawie.
  • 31 maja 2008 r. otrzymała Specjalnego Super Wiktora 2007.
  • 3 października 2008 r. Maria Kaczyńska została uhonorowana Bursztynową Różą - wyróżnieniem przyznawanym w uznaniu za działalność charytatywną pod hasłem Miej serce i patrzaj w serce - przeciw obojętności.
  • 17 marca 2009 r. Maria Kaczyńska została uhonorowana orderem "Ambasadora Rozwoju Profilaktyki Zdrowia w Polsce 2009" za zaangażowanie na rzecz profilaktyki onkologicznej, poprawy sytuacji osób niepełnosprawnych w Polsce oraz zapobieganiu krzywdzeniu i wykorzystywaniu dzieci, a także za zaangażowanie w problemy ochrony środowiska. Odznaczenie to przyznawane jest przez Fundację "Akademia Zdrowia i Urody", Stałe Przedstawicielstwo ONZ w Polsce oraz Światową Organizację Zdrowia.




Kwaśniewska była, jest i będzie promowana, Kaczyńska jest, była i będzie wyśmiewana.
Tak nami munipulują media.


P.S. Podkreślam, że nie jestem PiSowcem. Owszem, wiadomo, każdemu idiocie wydaje się, że tylko PiSowiec może bronić Kaczyńskich. Idiotom więc mówie stanowczo - PiS jest dla mnie partią socjalistyczną, piłsudczykowską, nie ma nic wspólnego z prawicą, a udaje prawicę, jest takim pobożnym SLD, i tyle samo jest warta. No, może nie kradli. Ale nie będę popierał nikogo, tylko z tego powodu, że nie kradnie. Jednak gdy trzeba bronić niesłusznie poniżanych, wtedy zabieram głos. I będę to robił, zawsze, gdy ktoś przesadnie zaatakuje kogoś z prawej, lewej czy z centrum. Prawda zwycięży.

sobota, 11 lipca 2009

45 zasad...

Jest to tlumaczenie z jezyka rosyjskiego instrukcji, znalezionej w kancelarii Boleslawa Bieruta, pierwszego powojennego prezydenta PRL - Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.





Z tekstu jasno wynika, ze jest to instrukcja przeznaczona dla placowki KGB w ambasadzie sowieckiej w Warszawie, ktora jakimis drogami dotarla do owczesnych wladz komunistycznych PRL. Byc moze zreszta ze drogi nie byly zbyt krete, przeciez Bierut to przedwojenny agent NKWD.





Nie to zreszta jest najwazniejsze. Najwazniejsza jest tresc tej instrukcji pochodzacej z 1947 roku.

Lektura 45 punktow nakazujacych totalne podporzadkowanie kraju interesom osciennego mocarstwa, zniszczenie gospodarki, samodzielnosci spoleczenstwa i wszelkiej inicjatywy jednostek, budzi groze.





Tak jak groze budza dzis u wielu obserwatorow Polski skutki komunistycznych rzadow po 45 latach.

Publikowany tekst ukazuje wazna przyczyne tego stanu rzeczy.







Scisle tajne Moskwa, 2.VI.1947r. K.AA/OC 113





INSTRUKCJA NK/003/47





1. W gmachu ambasady nie należy przyjmować żadnych informatorów terenowych rekrutujących się z krajowców. Spotkanie z tymi ludźmi organizują nasze służby specjalne w miejscach publicznych. Informacje przyjmuje ambasada za pośrednictwem naszych służb specjalnych.

2. Należy szczególnie zadbać o to, aby nie było żadnych kontaktów pomiędzy naszym wojskiem a ludnością cywilną kraju. Niedopuszczalne jest składanie wizyt w domach krajowców przez naszą kadrę oficerską, ani nawiązywanie kontaktów przez naszych żołnierzy szeregowych z miejscowymi kobietami, ludnością lub żołnierzami krajowców.

3. Przyspieszyć likwidację krajowców związanych z KPP, PPS, Walterowców, KZMP AK i BCh i innych ugrupowań, które powstały bez naszej inspiracji. Wykorzystać w tym celu fakt istnienia zbrojnej opozycji.

4. Dopilnować, aby do wszystkich akcji bojowych w pierwszej kolejności kierować żołnierzy, którzy przed wstąpieniem do Armii Kościuszkowskiej przebywali na naszym terytorium. Doprowadzić do ich całkowitej likwidacji.

5. Przyśpieszyć zjednoczenie wszystkich partii w jedną organizację i dopilnować, aby wszystkie kluczowe stanowiska obsadzone były przez ludzi zatwierdzonych przez nasze służby specjalne.

6. Doprowadzić do połączenia całego ruchu młodzieżowego w jedną organizację, a stanowiska od szczebla powiatowego wzwyż obsadzić przez ludzi zatwierdzonych przez nasze służby specjalne. Do czasu zjednoczenia zlikwidować znanych przywódców harcerstwa.

7. Spowodować i dopilnować, aby delegaci wyznaczeni na zjazdy partyjne nie zachowali mandatów na okres kadencji wybranych przez siebie władz partyjnych. W żadnym wypadku delegaci nie mogą zwoływać posiedzeń międzyzakładowych. W razie konieczności zwołania takiego posiedzenia należy wyeliminować ludzi, którzy wykazali się aktywnością w wysuwaniu koncepcji postulatów. Na każdy następny zjazd wybierać nowych kandydatów (ruchowo), tylko wytypowanych przez nasze służby specjalne.

8. Należy zwrócić baczną uwagę na ludzi wyróżniających się zmysłem organizacyjnym, umiejących sobie jednać popularność. Ludzi takich należy pozyskać, a w razie odmowy nie dopuszczać do wyższych stanowisk.

9. Doprowadzić do tego, aby pracownicy na stanowiskach państwowych (z wyjątkiem służb ścigania i pracowników przemysłu wydobywczego) otrzymywali niskie pobory. Dotyczy to w szczególności służby zdrowia, wymiaru sprawiedliwości, oświaty i kierowników różnych szczebli.

10. Do wszystkich organów władzy i większości zakładów pracy wprowadzić ludzi współpracujących z naszymi służbami specjalnymi (bez wiedzy władz krajowych).

11. Należy zwrócić szczególną uwagę, aby prasa krajowców nie podawała sumarycznych ilości rodzajów towarów wysyłanych do naszego kraju. Nie można też również nazwać to handlem. Należy dopilnować, aby prasa krajowa podkreślała ilość towarów wysyłanych przez nas do krajowców, ale wspominała, że to w ramach wymiany handlowej.

12. Wpłynąć na władze krajowców, aby nabywcy ziemi, parceli i gruntów nie otrzymywali aktów własności, a jedynie akty nadania.

13. Ukierunkować politykę w stosunku do rolnictwa indywidualnego tak, aby prowadzenie gospodarstw stało się nieopłacalne, a wydajność jak najmniejsza. W następnej kolejności przystąpić do kolektywizacji wsi. W razie wystąpienia silniejszej opozycji należy zmniejszyć dostawy środków produkcji dla wsi i zwiększyć powinność wobec państwa. Jeżeli to nie pomoże, spowodować, aby rolnictwo nie dawało pełnego pokrycia potrzeb żywnościowych kraju i oprzeć wyżywienie na imporcie.

14. Spowodować, aby wszystkie zarządzenia i akty prawne, gospodarcze, organizacyjne (z wyjątkiem wojskowych) nie były precyzyjne.

15. Spowodować, aby dla każdej sprawy powoływano kilka komisji, urzędów, instytucji społecznych, ale żadna z nich nie powinna mieć prawa podejmowania ostatecznej decyzji bez konsultacji z pozostałymi (nie dotyczy przemysłu wydobywczego).

16. Samorządy w zakładach pracy nie mogą mieć żadnego wpływu na kierunek działania przedsiębiorstw. Mogą się zajmować jedynie sposobem wykonywania zleconych zadań.

17. Związki zawodowe nie mogą mieć możliwości sprzeciwu wobec poleceń dyrekcji. Obciążyć związki inną pracą, jak organizowanie wczasów, zaopatrzenia, działalności rozrywkowej i oświatowej, wycieczki oraz rozprowadzanie atrakcyjnych towarów, potwierdzanie opinii i decyzji władz politycznych.

18. Należy spowodować, aby awansowano tylko tych pracowników i kierowników, którzy wzorowo wykonują przydzielone im zadania i nie wykazują skłonności do analizowania spraw wychodzących poza te działania.

19. Krajowcom na stanowiskach partyjnych, państwowych i gospodarczych należy stworzyć warunki do działań, które będą kompromitować ich w oczach podwładnych i zamykać im powrót do środowisk, z których pochodzą.

20. Kadrze oficerskiej rekrutującej się z krajowców można powierzać odpowiednie stanowiska pod warunkiem, że są tam już nasze służby specjalne.

21. Otoczyć szczególnym nadzorem ilości amunicji do wszystkich rodzajów broni, z każdego arsenału akcyjnego i ćwiczeń w ostrym strzelaniu prowadzić swoiste rozliczenia.

22. Objąć szczególnym nadzorem wszelkie laboratoria i instytucje naukowo-badawcze.

23. Należy zwrócić szczególną uwagę na ruch racjonalizatorski i wynalazczy, rozwijać go i popierać, ale wszystkie odkrycia dokładnie rejestrować i zapisem przekazywać do centrali. Dopuszczać do realizacji tylko te wynalazki, które przydatne są w przemyśle wydobywczym, wstępnej obróbki i określone w specjalnej instrukcji. Nie mogą być realizowane te odkrycia, które mogłyby doprowadzić do wzrostu produkcji kosztem ograniczenia wydobycia surowców lub zaniechania zalecanych działań. W wypadku głośnych odkryć spowodować ich sprzedanie za granicę. Nie dopuszczać do publikacji zawierających wartości i opisy wynalazków.

24. Spowodować zakłócenia w punktualności transportów (z wyjątkiem transportu określonego w instrukcji NK 552-46).

25. Inspirować zwoływanie narad środowiskowych i problemowych, zbierać stawiane tam wnioski i propozycje, rejestrować wnioskodawców, a realizować linię określoną w instrukcjach.

26. Spopularyzować wywiady z ludźmi pracy na aktualne tematy produkcyjne, w których zawarta jest krytyka przeszłości lub lokalnego bałaganu, ale nie doprowadzać do likwidacji przyczyn krytykowanych zjawisk.

27. Wystąpienia publiczne władz krajowców mogą zawierać akcenty narodowe i historyczne, ale nie mogą prowadzić do zjednoczenia ducha narodu.

28. Zwrócić baczną uwagę, czy w odbudowywanych i nowych większych miastach i osiedlach nie budowano ujęć wodnych niezależnych od głównej sieci wodociągowej. Stare ujęcia wodne i studnie uliczne systematycznie likwidować.

29. Przy odbudowie i rozbudowie przemysłu dopilnować, aby ścieki przemysłowe spływały do rzek mogących stanowić rezerwaty wody pitnej.

30. Mieszkania w nowych osiedlach i odbudowywanych miastach nie mogą zawierać dodatkowych pomieszczeń pozwalających na hodowlę inwentarza lub gromadzenie żywności na dłużej i w większych ilościach.

31. Spowodować, aby prywatne przedsiębiorstwa i rzemieślnicy otrzymywali surowce i urządzenia nie pozwalające na produkcję artykułów dobrej jakości, a ceny tych produktów powinny być wyższe od podobnych wytwarzanych przez państwo.

32. Doprowadzić do maksymalnej rozbudowy administracji biurowej wszystkich stopni. Można dopuszczać krytykę działalności administracyjnej, ale nie wolno pozwolić na jej zmniejszenie ani sprawną pracę.

33. Należy dopilnować wszystkich planów produkcyjnych w przemysłach wydobywczych i w działach określonych odpowiednimi instrukcjami i nie wolno dopuścić do wykonania zaopatrzenia rynku krajowego.

34. Szczególnej obserwacji poddać Kościół i tak ukierunkować działalność oświatowo-wychowawczą, aby wzbudzić powszechny wstręt do tej instytucji. Objąć baczną uwagą i kontrolą kościelne drukarnie, biblioteki, archiwa, kazania, kolędowania, treści nauk religijnych oraz obrzędy pogrzebowe.

35. W szkolnictwie podstawowym, zawodowym, a w szczególności w szkołach średnich i wyższych doprowadzić do usunięcia nauczycieli cieszących się powszechnym autorytetem i uznaniem. Na ich miejsce wprowadzić ludzi mianowanych. Doprowadzić do zerwania korelacji między przedmiotami, do ograniczenia wydawania materiałów źródłowych, do usunięcia ze szkół średnich łaciny, greki, filozofii ogólnej, logiki i genetyki. W historii nie można podawać, co który władca chciał zrobić lub zrobił dla kraju, trzeba natomiast ukazywać tyranię królów oraz walki uciemiężonego ludu. W szkolnictwie zawodowym doprowadzić do wąskich specjalizacji.

36. Inspirować organizowanie imprez państwowych związanych z walką krajowców z zaborcami (z wyjątkiem zaboru rosyjskiego), szczególnie z Niemcami i walki o socjalizm.

37. W publikacjach krajowych nie dopuszczać opracowań traktujących o krajowcach przebywających w naszym państwie do rewolucji i w czasie II wojny światowej.

38. W razie powstania organizacji popierającej sojusz z naszym państwem, ale zmierzającej do kontroli działalności gospodarczej oficjalnych władz kraju, należy natychmiast podjąć działalność (niezależnie od władz kraju) obciążając te organizacje tendencjami nacjonalistycznymi i szowinistycznymi. Formy działalności: burzenie naszych pomników i cmentarzy, publikowanie ulotek wyszydzających nasz naród, naszą kulturę, sens zawartych układów. Do prac propagandowych angażować krajowców i wykorzystywać istniejącą nienawiść do nas.

39. Zadbać o budowę i rozbudowę mostów, dróg i licznych połączeń, aby w razie konieczności interwencji wojskowej można było szybko i z każdej strony dotrzeć do punktu oporu lub koncentracji sił opozycji.

40. Pilnować, aby aresztowano przeciwników politycznych. Rozpracować przeciwników z autorytetem wśród krajowców. Likwidować w drodze tzw. zajść sytuacyjnych przypadkowych, zanim staną się głośnymi lub aresztować ich wcześniej za wykroczenia kryminalne.

41. Nie dopuszczać do rehabilitacji osób skazanych w procesach politycznych. W razie konieczności rehabilitacji można ją przeprowadzić tylko pod warunkiem, że sprawa będzie uznana za pomyłkę sądową, bez wszczynania dochodzenia i stawiania przed sądem winnych pomyłki (sędziów, świadków, oskarżycieli, informatorów).

42. Nie wolno stawiać przed sądem ludzi na stanowiskach kierowniczych obsadzonych przez partię, którzy swą działalnością spowodowali straty lub wywołali niezadowolenie podwładnych. W sytuacjach drastycznych należy ich odwołać ze stanowiska i przenieść do innych miejscowości na stanowiska równorzędne lub wyższe. W skrajnych sytuacjach ulokować na stanowiskach niekierowniczych i traktować jako rezerwę kadrową do późniejszej wymiany.

43. Ogłaszać publicznie procesy ludzi ze stanowisk kierowniczych (wojsko, ministerstwa, główne zarządy, szkolnictwo) oskarżonych o działalność przeciwko ludowi, przeciwko socjalizmowi, przeciwko industrializacji. Będzie to mobilizować czujność mas pracujących.

44. Dbać o wymianę ludzi na stanowiskach roboczych przez dopuszczenie do tych funkcji ludzi z awansów, mających najniższe kwalifikacje.

45. Spowodować napływ do szkół wyższych ludzi pochodzących z najniższych grup społecznych, którzy nie wykazują zainteresowań zawodowych, a tylko chęć zdobycia dyplomu

Sierpień' 80 został wygrany nie dzięki nieproszonym doradcom, ale dzięki determinacji załóg

Ćwierćwiecze (1)

Ćwierć wieku to czas, jaki dawniej przyjmowało się za okres jednego "pokolenia". Z czysto biologicznego punktu widzenia mężczyzna 25-letni, może, jeśli spłodził dziecko, umrzeć... inaczej mówiąc, podsumować swoje życie. Jak więc wygląda to podsumowanie dla tych z nas, którzy na swoją miarę jakoś staraliśmy się pomóc w narodzinach i przetrwaniu Pierwszej, czyli prawdziwej "Solidarności"?

Na temat tego wielkiego pokojowego powstania narodowego istnieje w języku polskim zaledwie kilka godnych wzmianki opracowań. Największym z nich jest napisana w 1991 r. i ostatnio wznowiona - książka Breaking the Barrier uczonego z Oxfordu, Lawrence'a Goodwyna (polski tytuł Jak to zrobiliście? Powstanie "Solidarności" w Polsce). Jej 600 stron wnikliwej analizy socjologicznej przeszło jednak u nas bez echa - i nie przypadkiem. Została ona w Polsce praktycznie przemilczana także dlatego, że samą ilością włożoną w nią pracy i sumienności kompromituje pośrednio brak porządnych, interdyscyplinarnych polskich opracowań tego fenomenu.

Trzeba tu też przywołać refleksje prof. Hanny Świdy-Ziemby opublikowane w "Rzeczpospolitej" (10 sierpnia 1996 r.): W latach 70. zasada sitw i układów, które decydowały praktycznie o wszystkim, została jeszcze rozszerzona. Wytworzyło się według bardzo trafnej teorii prof. Adama Podgóreckiego, zjawisko tak zwanej brudnej wspólnoty.

Zjawisko to polegało na wzajemnym i nielelegalnym świadczeniu usług deficytowych, a jednocześnie na tym, jakie nadużycia popełnili inni członkowie wspólnoty. Wspólnota wymagała absolutnej lojalności wewnętrznej. Jej członkowie popierali się na przykład w awansach, w stopniach naukowych. (...) Ruch "Solidarności" był w moim przekonaniu w pierwszej kolejności właśnie ruchem występującym przeciw "brudnym wspólnotom" (...). Te wartości kultury zachodniej, które przynależały też do przedwojennej Polski, raz wyartykułowane, mimo stanu wojennego w pewnych środowiskach trwały. (...)

W stosunku do tego okresu rok 1989 stał się przełomem negatywnym. (...) Drugim czynnikiem wpływającym na pogłębiającą się demoralizację zawodową był jawny kult pieniądza, w czym swój udział miały środki masowego przekazu. Wyraźnie mówiono i pisano, że o wartości człowieka, a nawet o tym, że nie jest homo sovieticus świadczy to, że umie wziąć sprawy w swoje ręce. I nic więcej! Nikt nie pisał, że są pewne granice i zastrzeżenia w jaki sposób ma się brać swoje sprawy w swoje ręce.

Dlatego właśnie dziennikarz brytyjski Timothy Garton Ash mógł napisać: Nie można dobrze opisać zachowania robotników w Stoczni Lenina (a potem w "Solidarności") bez odwołania się do słowa "godność". Godność była wartością, którą głosili i realizowali - i którą demonstrowali pod wizerunkiem Papieża, którego pielgrzymka była wielką jej lekcją.




Kłamliwy mit o KOR-ze jako twórcy "Solidarności"

Od samego początku towarzyszył "Solidarności" mit o tym, że to KOR był jej prawdziwym twórcą.

Był on szerzony zwłaszcza przez Adama Michnika. W 2000 r. z okazji otrzymania nagrody im. Erazma powtórzył on po raz kolejny utrwalony już w inteligenckiej świadomości mit o Jacku Kuroniu jako o założycielu wolnych związków zawodowych, który miał pouczać robotników: - Zamiast palić komitety, zakładajcie własne. Niestety, nie ma świadków momentu kiedy Kuroń miał to rzekomo powiedzieć, zaś Goodwyn ukazuje, że jest to legenda, która raz opisana w zachodnich mediach, powiela się już własnym rozpędem. Dotyczy to także roli Adama Michnika, który do ostatniej chwili sprzeciwiał się żądaniu wolnych związków zawodowych, optując za zakładowymi komisjami robotniczymi, gdzie mogliby też działać członkowie państwowej CRZZ. - Miałem tam dobrych przyjaciół - powiedział po latach - i mógłbym niektórych przekonać. Na szczęście aresztowali mnie.

Goodwyn pisze: Nieważne, że Kuroń nie rozmawiał z robotnikami wybrzeża, kiedy tamtejszy ruch rodził się sam. Nieważne, że nie miał on żadnej empirycznej wiedzy na temat przygotowań organizacyjnych niezbędnych dla podjęcia strajku okupacyjnego. Nieważne, że nie wiedział nic - ani z doświadczenia, ani z teorii - o politycznej roli międzyzakładowego komitetu strajkowego. Nieważne, że był wtedy rzecznikiem różnych form lokalnych "rad robotniczych", a także wchodzenia do oficjalnych związków, choć polska klasa robotnicza przeszło 30 lat doświadczała dobrodziejstw takich zakładowych rad...

Były to fakty elementarne; ruch, który stworzył "Solidarność", wyrastał z doświadczeń organizacyjnych, jakich nie mieli polscy intelektualiści z KOR-u i dlatego nie mogli ich od razu uchwycić.

Niemniej wyjaśnienia oferowane zachodnim dziennikarzom i badaczom przez intelektualistów warszawskich, zgodnie z którymi to KOR pobudził ruch Sierpnia można, w tej czy innej wersji, odnaleźć w całej literaturze o "Solidarności" - tak, że sposób, w jaki ludzie na całym świecie rozumieją jej początki nie ma wielkiego związku z tym, co zdarzyło się rzeczywiście. (...)

Szeroko akceptowane twierdzenie KOR-u, że to oni przygotowali "świadomość robotników do strajków", można uważać za fantazję intelektualną nie mającą odpowiednika w instytucjach społecznych. Nie powstał też ani jeden MKS w innych miastach, w których KOR był aktywny, gdzie również kolportaż "Robotnika" był najbardziej systematyczny: w Radomiu, Ursusie, Płocku, Krakowie i Lublinie. Nie wynikało to z jakichś szczególnych błędów działalności KOR-u. Wynikało to po prostu z faktu, że "świadomości" nie można uformować tak jak to sobie wyobrażają intelektualiści - czy to przez "żelazne" prawa stosunków produkcji, czy to przez czytanie odpowiednich książek i broszur (...).

Żelazna zasada współczesnej kultury intelektualnej - "obserwować z dystansu" - sprawia, że akademickim autorom i czytelnikom wystarczają wyjaśnienia abstrakcyjne. Nic dziwnego więc, że artykuły i książki analizujące historyczna genezę "Solidarności" mówią raczej o warszawskich intelektualistach niż o lokalnych, nadbałtyckich sprawcach tego ruchu.




Gierek chciał użyć siły

To rzeczywiście zdumiewające jak mało wciąż wiemy o wojnie polsko-pezetpeerowskiej, która wybuchła 16 sierpnia 1980 r. w Gdańsku - i skończyła się kulawym rozejmem dopiero w kwietniu 1989 r. Na przykład do dziś nie spotkałem się nigdzie z opisem posiedzenia Biura Politycznego 27 sierpnia 1980 r., na którym Gierek zaproponował siłowe rozbicie strajków, co wtedy - gdy ogarnęły już większość zakładów - oznaczało rzecz jasna stan wojenny.

Radio i telewizja zaczęły wówczas nadawać wiadomości o terrorze, jakim poddawani są w fabrykach porządni robotnicy pragnący spokojnie pracować. Jaruzelski i Kania, odpowiedzialny za bezpiekę, przeważyli wtedy (11 głosów było za, 14 przeciw) propozycją, by jeszcze się powstrzymać. Jakie były ich argumenty, nie zdradzili do dzisiaj. Zapewne trochę zabrakło im wyobraźni, co Kania przypłacił stanowiskiem I sekretarza w październiku 1981 r., z drugiej strony jednak wiedział, jak ogromną i wpływową agenturą dysponuje. Dopiero dziś szeroka opinia publiczna ma szanse domyśleć się jej zasięgu.




Bezpieka nie wiedziała? Ależ skąd!

Po 25 latach możemy już chyba bez narażania się na ataki pseudopatriotów zadać sobie pytanie, jak to było możliwe, że wiedząc, iż w Polsce każda podwyżka mięsa, która nastąpiła 1 lipca, doprowadza do strajków, i mając za sobą dekadę wypełnioną nimi (choć były one w 99 proc. kilkugodzinne i dotyczyły tylko podwyżek stawki lub obniżenia norm) - SB nie była na nie przygotowana.

Strajki trwały już od pierwszych dni lipca - zaczęły się w Lublinie - i każdy, kto miał trochę politycznego wyczucia wiedział, że dotrą na Wybrzeże i że tam może być gorąco. Operacja usunięcia I sekretarza poprzez wybuch robotniczy udała się już raz w 1970 r. i być może była nieskutecznie powtórzona w wojskowych fabrykach Radomia w 1976 r.

A PRL, przypomnijmy, była w stanie rozkładu: rok wcześniej wprowadzono kartki na cukier, za trzy miesiące miano wprowadzić kartki na wszystkie artykuły spożywcze, w TV wciąż zalecano masło roślinne i snuto projekty dostaw kryla z... Antarktydy. Budownictwo stanęło, do eksportu dopłacano, zaś nie dalej jak w zimie poprzedniego roku cały kraj stanął na tydzień z powodu paru dni 20-stopniowego mrozu. Zachód domagał się rozpoczęcia spłaty 22 mld dolarów długów, o których nie poinformowano społeczeństwa. Można więc bez ryzyka założyć, że z Moskwy płynęły nagany - bo towarzysze z Kremla bali się kryzysów w Polsce.


Sierpień'80 został wygrany nie dzięki nieproszonym doradcom, ale dzięki determinacji załóg.

Andrzej Gwiazda, ówczesny główny negocjator, wspominał w "Pulsie" na jesieni 1988 r: - W 1980 r. pierwszą reakcją "czerwonego" na strajki było wysłanie wicepremiera Pyki, aby rozmawiał z poszczególnymi komitetami strajkowymi, nie uznając MKS. Odrzuciliśmy ten pomysł. Gdy wreszcie zgodzono się na rozmowy z MKS, postawiono warunki personalne: do rozmów dojdzie, jeśli wśród reprezentacji nie będzie przedstawicieli opozycji. Odrzuciliśmy również to żądanie. (...)

Wreszcie zaproponowano, że będziemy dyskutować postulaty najłatwiejsze do spełnienia, natomiast wolne związki i prawo do strajku zostawimy na koniec. Odrzuciliśmy także to. Dlatego wygraliśmy. Przyjęcie któregokolwiek z ich warunków zadecydowałoby o pełnej klęsce strajku sierpniowego.




Kania i Jaruzelski podzielili się władzą

Po ustąpieniu Gierka z powodu kłopotów z sercem - cóż by się stało, gdyby pozostał zdrów, gdyż przed jego ustąpieniem nikt go wówczas w KC nie krytykował - Kania i Jaruzelski podzielili się władzą. Ogłoszono to początkiem socjalistycznej odnowy. Nikt nie wyjaśnił co też co się stało z poprzednią odnową zainaugurowaną przez tegoż Gierka 20 grudnia 1970 r. W każdym razie nowy "Pierwszy" natychmiast otrzymał wyjątkowo długą i bardzo wylewną depeszę gratulacyjną od Leonida Breżniewa - w której przeczytać można było, że naród radziecki dobrze zna tow. Stanisława Kanię i jego oddanie dla sprawy internacjonalizmu.

Naród polski jednak prawie w ogóle nie znał tej postaci... i nie zna do dzisiaj. Kania jest bodaj jedynym czołowym politykiem PZPR tego okresu, który nie tylko nie wydał wspomnień, ale też nigdy nie udzielił wywiadu po latach. W normalnym państwie powinien odsiadywać dożywocie za zbrodnie bezpieki popełnione w czasie, gdy miał nad nią kontrolę, począwszy od "ścieżek zdrowia".




Kuronia do MKS wprowadził Wałęsa

NSZZ "Solidarność" miał w intencji jej twórców zajmować się płacami i warunkami pracy. Odpowiedni program, opracowany głównie przez Andrzeja Gwiazdę i Jacka Kuronia, został przyjęty w październiku 1980 r. Dodajmy, że Kuroń został wprowadzony na posiedzenie MKS arbitralnie przez Wałęsę i z miejsca zaczął zebranych pouczać, co wywołało oburzenie pisarza Lecha Będkowskiego - który zaraz potem ustąpił na znak protestu przeciw szarogęszeniu się tzw. ekspertów.

Wałęsa przeforsował ich obecność podczas zebrań prezydium MKS w Stoczni, wbrew Borusewiczowi, Borowczakowi i Gwieździe, którzy uznali, że nie mają oni ani nic do zaoferowania, ani do powiedzenia, poza nieustannymi przestrogami przed konfrontacją z władzą.

Ale wtedy okazało się, że władze nie zamierzają dotrzymać umowy. Zamiast rozmów związkowych zaczęła się walka o przetrwanie.


Wałęsa do Rozpłochowskiego: - Co ty będziesz tam podskakiwał? Przyjadę na Śląsk i na stadionie w Chorzowie zrobię wiec. Ludzie postawią ci szubienicę, a mi tron, ciebie powieszą, a mnie będą wielbili
Ćwierćwiecze (2-ost.)

Jej kronika jest z grubsza znana. Po trzech miesiącach i dwóch przegranych przez partię bitwach (o rejestrację i zwolnienie Narożniaka) Sowieci, zaskoczeni rozmachem i siłą "Solidarności", postanowili zdusić zarazę wolności w zarodku. Wywiad satelitarny, a także płk Kukliński donosili do Waszyngtonu o koncentracji wojsk ZSRR i NRD wokół granic Polski. Wyglądało to na powtórzenie 17 września 1939 roku.

Brzeziński i Carter pokazali wtedy, nie tylko czym jest dyplomacja na najwyższym poziomie. W rzeczywistości po raz pierwszy od rozpoczęcia zimnej wojny USA dokonały interwencji na obszarze sowieckiej strefy wpływów. 4 grudnia, gdy w nocy Radio Luxemburg podało już o wkroczeniu Rosjan do Polski, Carter przez tzw. gorącą linię wysłał spokojną, lecz stanowczą depeszę. Po dwóch uprzejmych zapewnieniach o poszanowaniu interesów sowieckich kończyła się ona jasnym ostrzeżeniem: Jednocześnie jednak muszę stwierdzić, że rozwiązanie narzucone narodowi polskiemu siłą wpłynęłoby jak najbardziej negatywnie na nasze stosunki.

Jednocześnie identyczną depeszę wysłali, poproszeni o to przez Cartera w równie przekonujący choć bardziej przyjacielski sposób, kanclerz Schmidt, premier Thatcher i prezydent Giscard d'Estaing, znajdujący się pod ogniem krytyki za swoją przyjaźń z Breżniewem.

Breżniew, Andropow i Gromyko rozważyli, ile kredytów, umów i wpływów mogą stracić - i polecili anulować operację.


Propaganda rządu nabiera tempa

W połowie października zaczęły znikać towary ze sklepów; najpierw tekstylnych i elektromechanicznych, a potem spożywczych. Sprawa ta jest dziś, by sparafrazować Orwella, największą historyczną non question, bowiem oficjalnie jej nie ma, skoro nikt z historyków się nią nie zajmuje. Tymczasem faktem jest, że produkcja przebiegała normalnie, natomiast artykuły spożywcze ginęły podczas państwowej dystrybucji. Wkrótce zaczęły krążyć pogłoski o wyrzucanych do bagien tonach żywności i o zapełnionych po brzegi magazynach wojskowych. W czerwcu reportaż opisujący wizytę w takim przeładowanym magazynie - nie podano kto i gdzie to widział - opublikował gdański tygodnik "Czas"; miesiąc później materiały z podobną informacją zamieściły trzy niskonakładowe periodyki francuskie.

Propaganda, głównie piórem Urbana - głównego autora Dziennika Telewizyjnego - wyjaśniała: strajki i bałagan dezorganizują wszystko. Pytany o to, co dzieje się z żywnością i dlaczego nie dopuszcza się związkowców do jej dystrybucji, wicepremier Rakowski odparł z właściwą sobie brutalnością: - Kto kontroluje żywność, kontroluje państwo.

Jednak ta śmiertelna w zamyśle broń została w pewnej mierze rozładowana przemyślnością Polaków: wielu robotników miało rodziny na wsi, a w mieście odrodził się okupacyjny szmugiel. Poza tym władze nie odważyły się pozbawić dostaw stołówek w różnych instytucjach, które szybko zaczęły handlować drogocennym towarem.

Kto nie chciał komisji ekonomicznej w Komisji Krajowej?

Wkrótce zaczęły też przychodzić zachodnie paczki z żywnością.

W listopadzie 1987 r. Janina Jankowska nagrała bardzo obszerny wywiad z Andrzejem Gwiazdą dla podziemnej "Krytyki" (nr 27). W pewnym momencie krytykuje komisje branżowe Komisji Krajowej, które, kiedy powstało podejrzenie, że towary żywnościowe i inne są przez administrację [chodzi o Biuro Polityczne KC PZPR? - P.S.] sztucznie magazynowane, nie potrafiły dać w tej sprawie wiarygodnych danych.

Gwiazda odpowiada: - Już w marcu postulowałem zorganizowanie, m.in. w tym celu, w każdej komórce związkowej komisji ekonomicznej. Uchwała przeszła w Komisji Krajowej, tylko dziwnym zbiegiem okoliczności jej tekst zginął zaraz po przegłosowaniu.

Co dalej? Nie wiemy, bowiem w tym momencie redaktorzy "Krytyki" wstawili - znak (...).

W ćwierć wieku potem ta kluczowa sprawa pozostaje tajemnicą stanu. Konsekwentna blokada dostaw żywności doprowadziła najpierw do marszów głodowych - a potem do stanu wyczerpania większości społeczeństwa. Głównie dlatego przewrót 13 grudnia został przeprowadzony stosunkowo gładko.




Wałęsa o szubienicy dla Rozpłochowskiego

21 marca 1981 r. na sesję Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy przybyła milicja i ciężko pobiła delegację "Solidarności" z przewodniczącym Regionu Janem Rulewskim. Zamiast zgodnie ze statutem natychmiast odpowiedzieć strajkiem, Komisja Krajowa zaczęła deliberować, cały czas napominana przez Wałęsę, iż nie wolno działać pochopnie.

Działacz robotniczy ze Śląska i przywódca największego Regionu "Solidarności" Andrzej Rozpłochowski - uznany za jednego z najgroźniejszych wrogów dla władz, stał się po 13 grudnia jednym z 11 najważniejszych więźniów politycznych, przetrzymywanych do października 1984 r. na Rakowieckiej - pisał po latach: Wałęsa, wbrew stanowisku głównych regionów, nie chciał dopuścić do zwołania posiedzenia Komisji Krajowej. (...) Rozmowy z nim nigdy nie zapomnę. Na mój wniosek, że trzeba natychmiast zwołać posiedzenie kierownictwa "Solidarności", Wałęsa wrzasnął: "Co ty będziesz tam podskakiwał? Przyjadę na Śląsk i na stadionie w Chorzowie zrobię wiec. Ludzie postawią ci szubienicę, a mi tron, ciebie powieszą, a mnie będą wielbili".

Mimo zdumienia, błyskawicznie odpowiedziałem, że chyba nie wie, co mówi, ale niech przyjeżdża, to zobaczymy, co będzie. Było paru świadków tej wymiany zdań.

Andrzej Gwiazda był wtedy w Bombaju, zaproszony na kogres hinduskich związków zawodowych. Przerwał pobyt i, wróciwszy do Gdańska, doprowadził do powstania Krajowego Komitetu Strajkowego. Strajk generalny miał się rozpocząć 31 marca.




Zdradzeni w Bydgoszczy

Konflikt bydgoski jest jednym z tych frapujących wydarzeń, kiedy historycy są uprawnieni do pytania: co by było, gdyby. "Solidarność" była przygotowana do bezpośredniej konfrontacji - były regiony, w których istniały nawet cztery siatki działaczy na ,wypadek gdyby trzy pierwsze zostały aresztowane. Gwiazda w wywiadzie dla "Krytyki" mówi, że przeciąganie sprawy spowodowało narastanie strachu w fabrykach - i że koledzy z delegacji na rozmowy w Warszawie 30 marca po prostu zdradzili, najpierw wyjeżdżając gdzieś potajemnie, a potem zgadzając się na faktyczną kapitulację.

Andrzej Celiński, który przewodził tej nieformalnej grupie, z początku wszystkiego się wypierał - aby po latach dumnie się do tego przyznać, oświadczając, że wraz z Wałęsą, Jurczykiem i Słowikiem ocalił Polskę.


Dziś można wysunąć dwie uprawnione tezy:

1. Na pewno nie poszłoby to tak łatwo, jak 13 grudnia i na pewno w wielu miastach rozpoczęłyby się walki, w czasie których część żołnierzy po jakimś czasie przeszłaby na stronę "Solidarności".
2. Zadziałaliby wszyscy agenci, co w bardzo wielu przypadkach doprowadziłoby do aresztowań działaczy.
Jest rzecz jasna jeszcze trzeci aspekt: czy Moskwa spokojnie przyglądałaby się, jak najważniejszy dla niej kraj wyślizguje się z jej imperium?


Są to te pytania, na które być może nigdy nie poznamy odpowiedzi. Evelyn Waugh napisał gdzieś, że najsmutniejszym nagrobkiem jest ten, na którym można przeczytać jedno słowo: Gdybym...

Po latach Jerzy Giedroyc nie mógł opanować sarkazmu, słuchając wyrzekań Polaków na świeżą wolność i zapytał: - A jaką byście chcieli mieć, skoro nie zdobyliście się na to, by zaryzykować życie w walce o nią?




Jeśli poprosicie o pomoc...

Tymczasem w ZSRR KGB wyszukiwała członków "Solidarności" wśród polskich załóg na budowach i kazała im wracać do siebie. W marcu 1981 r. doszło do strajków w Estonii. Jak twierdziło KGB, pod wpływem "Solidarności". Raport gen. J. Żuka, szefa kontrwywiadu wojskowego w Okręgu Bałtyckim, donosił, że wielu sowieckich wojskowych pochwala wywrotowe działania "Solidarności" i wykazuje wrogie uczucia polityczne i nacjonalistyczne. Pod ich wpływem planują dopuścić się zdradzieckiej działalności... (Schweizer, op. cit.)

Pod koniec marca na terenie północnej Polski rozpoczęły się wielkie manewry "Bratni Sojusz'81". Mimo że po tygodniu zostały zakończone, wojska nadal pozostawały w gotowości i cały świat zastanawiał się, co zrobi Kreml. 5 kwietnia Breżniew oświadczył jednak, iż wierzy, że polscy towarzysze potrafią sami rozwiązać swoje problemy. 7 kwietnia w Legnicy dowódca sił Układu Warszawskiego marsz. Wiktor Kulikow sprecyzował na spotkaniu z członkami Biura Politycznego KC PZPR: - Musicie sami uporać się z waszymi kłopotami. Ale - dodał - wojska Układu Warszawskiego są w każdej chwili gotowe przyjść wam z pomocą, jeśli o nią poprosicie. [Sprawozdanie dla wschodnioniemieckich władz SED, cytowane przez Schweizera, op. cit.]
KC KPZR wysłało następnie dwa listy do polskich towarzyszy, gdzie wyrażano szczerą troskę i niepokój o losy bratniego kraju.


SB i KGB uważnie monitorowały sytuację, oznaczając bardziej aktywnych działaczy. Agentura pozwalała niekiedy odsunąć ich na margines - przydarzyło się to m.in. Rozpłochowskiemu. Latem Andrzej Celiński zorganizował wizytę Wałęsy na Śląsku. Porozumiewał się tylko z grupą b. komunisty A. Cierniewskiego i ludzi, którzy już wtedy ujawniali się jako agenci. (...) My, czyli Zarząd Regionu, nie byliśmy zaproszeni na wiec w Chorzowie. Nie chciałem jechać na stadion, lecz przekonano mnie, że bp Bednorz nie zrozumie tej sytuacji, więc w końcu pojechaliśmy. Na bramie zatrzymała nas straż porządkowa w galowych mundurach górniczych z krótkofalówkami. "Solidarność" nie miała takiego sprzętu na wyposażeniu. (...) Potem było luksusowe przyjęcie w hotelu. Wysłannik Przewodniczącego nalegał, żebym przyszedł. Powiedziałem, że nie mam ochoty, wtedy powiedział, że Wałęsa nalega. Odparłem, że w takim razie przyjdę z Zarządem Regionu - na co usłyszałem, że to wykluczone, bo spotkanie jest "specjalnie dobrane". Zaparłem się i dopiero wtedy nas wpuszczono.




Długi cień Wachowskiego

Rozpłochowski opisuje dalej, jak machinacjami pozbawiono go stanowiska przewodniczącego i nawet członkostwa zarządu tego najważniejszego po gdańskim Regionu - na rzecz L. Waliszewskiego i jego ludzi. Wszyscy oni wyjechali latem 1982 r. do USA lub Australii, w latach 80. region katowicki był jednym z mniej aktywnych w działalności opozycyjnej.

Także inni ludzie, wyciągnięci z kapelusza przez Wałęsę, zachowali się podobnie: przykładem - rzecznik Komisji Krajowej Marek Brunne, wcześniej nikomu nieznany. Już w trzy dni po przewrocie wrócił ze Szwecji i wyznał w telewizji swoje grzechy - po czym, niczym nowy płk Rzepecki, wezwał do ujawniania się.

W "Tygodniku Solidarność" z 26 sierpnia 1994 r. znajdujemy relację z wizyty w redakcji działacza emigracyjnego, dawnego opozycjonisty Andrzeja Jarmakowskiego. Oto co mówił: W 1976 r. w Wolnych Związkach Zawodowych Lechu wzbudzał sympatię, był uczynny, grał w piłkę nożną i chodził do kościoła. Koledzy składali się po 100 zł na utrzymanie jego rodziny. Jednak już w grudniu 1980 r. nie był tym samym facetem, który w stoczni wskakiwał na skrzynkę. To żart historii, że tak potoczyły się losy. (...) Wałęsa to cwaniak, dbający tylko o swój interes - a nam wmówiono, że to nowy symbol, który dla dobra sprawy trzeba zawsze ochraniać. (...) W najbliższym otoczeniu Wałęsy typowano nieraz, kto może być agentem.

Wachowski zawsze zajmował pierwsze miejsce na liście - również (o dziwo!) u Wałęsy. Mimo to w znacznym stopniu decydował o wszystkich sprawach personalnych. Powołanie Prezydium KK po Zjeździe w 1981 r. wyglądało tak, że Wachowski napisał w samochodzie skład osobowy i dał go Wałęsie. Przeraziłem się, gdy zobaczyłem tę kartkę. Lech zgodził się na wszystko.

Gdy Wachowski mówił "nie" - to Wałęsa zmieniał decyzję. Przed publicznymi wystąpieniami Wachowski instruował Lecha, co ma mówić. I Wałęsa to mówił!

Autor: w latach 1981-1994 dziennikarz prasy niezależnej, internowany, nadawca podziemnego Radia "Solidarność", członek Zarządu Fundacji Radia Solidarność, b. kier. działu kultury "Tygodnika Solidarność".




Piotr Skórzyński

piątek, 3 lipca 2009

Autorzy stanu wojennego żyją w dostatku

Nie ma sprawiedliwości. Gdy miliony Polaków gnębionych przez komunistyczną dyktaturę ledwo wiążą koniec z końcem, autorzy stanu wojennego nie narzekają. Cieszą się spokojem w zaciszu swych luksusowych domów i co miesiąc dostają wielotysięczne emerytury. 

13 grudnia 1981 r. więzienia zapełniają się działaczami opozycji. Na ulicach czołgi, nie działają telefony i poczta, w sklepach puste półki, nie ma benzyny. W telewizji gen. Wojciech Jaruzelski złowieszczym głosem obwieszcza wprowadzenie stanu wojennego. Od 22 do 6 obowiązuje godzina milicyjna. Na każdym rogu patrole milicji. Przy koksownikach ogrzewają się żołnierze Ludowego Wojska Polskiego. Te obrazy sprzed 25 lat tkwią jak drzazga pod paznokciem w pamięci milionów Polaków. 

Podczas wojny polsko-jaruzelskiej, jak szybko zaczęto nazywać stan wojenny, tylko garstka partyjnych dygnitarzy czuła się swobodnie. To członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, autorzy stanu wojennego, z generałem Wojciechem Jaruzelskim na czele. Wówczas żyli w dostatku. Jak jest dzisiaj? Niewiele się zmieniło. O takim życiu, jakie wiodą generałowie Jaruzelski, Kiszczak i Siwicki, mogłaby pomarzyć większość obecnych emerytów. 

Znienawidzony w dniach stanu wojennego gen. Wojciech Jaruzelski mieszka w wartym 2,5 miliona zł, około 350-metrowym domu na warszawskim Mokotowie. Co miesiąc dostaje 6 tys. zł emerytury i 10 tys. na utrzymanie biura. Przysługuje mu dożywotnia ochrona funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, którzy wożą generała służbową limuzyną. A przecież to on 13 grudnia 1981 r. w swoich rękach skupił całą władzę. Pełnił funkcję premiera, ministra obrony narodowej i I sekretarza KC PZPR. Jedną decyzją wyprowadził na ulice 70 tys. żołnierzy i 30 tys. milicjantów. Za kraty ośrodków internowania trafiło niemal 10 tys. działaczy opozycji. Śmierć poniosło ponad 90 osób. 

W nocy z 12 na 13 grudnia Jaruzelski zdeptał nawet peerelowską konstytucję. Wprowadził stan wojenny, nie zważając na jej postanowienia. Utworzył juntę wojskową o zwodniczej nazwie Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Nawet dzisiaj Jaruzelski przekonuje, że wprowadził stan wojenny, aby ratować kraj przed zbrojną interwencją Moskwy. Nie brakuje jednak dowodów, że to nieprawda. Jaruzelski do tej pory nie odpowiedział za swe czyny. Dopiero w marcu tego roku Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu oskarżyła go o zbrodnie komunistyczne. 

Powodów do narzekania nie mają także pozostali autorzy stanu wojennego. Ówczesny szef MSW gen. Czesław Kiszczak mieszka w wartej 2 mln zł willi z ogrodem na warszawskim Mokotowie. Gdy stolica mu się znudzi, wyjeżdża do swojego domku letniskowego na Mazurach. Co miesiąc dostaje 
5 tys. zł emerytury. 

W stanie wojennym Kiszczak był prawą ręką gen. Jaruzelskiego. W 1981 r. jako minister spraw wewnętrznych kierował całym aparatem przemocy: milicją i cywilną bezpieką. To on tworzył plany wprowadzenia stanu wojennego. Wydawał rozkazy, których konsekwencją był rozlew krwi. Jest oskarżony o spowodowanie masakry strajkujących górników w katowickiej kopalni "Wujek". 
16 grudnia 1981 r. zomowcy zastrzelili tam 9 górników i ciężko ranili 21. Mimo upływu 25 lat nie został dotąd skazany. 
 

W dostatku żyje też były wiceminister obrony gen. Florian Siwicki. Jego mieszkanie w 200-metrowym bliźniaku na warszawskim Ursynowie warte jest milion złotych. Na konto generała co miesiąc wpływa 6,5 tys. zł. emerytury. Czy takie przywileje należą się człowiekowi, który obmyślił szczegółowy plan wprowadzenia stanu wojennego? Wojskowe doświadczenie Siwicki zbierał podczas interwencji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 r. Dowodził armią 20 tys. żołnierzy, 471 czołgami i 542 transporterami opancerzonymi. Z Jaruzelskim łączyła go wieloletnia przyjaźń. W marcu 2006 Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN oskarżyła go o popełnienie zbrodni komunistycznej. Nie został dotąd skazany.


Lista funkcjonariuszy SB z województwa Poznańskiego

Znamy nazwiska wielu agentów, ale nie wiemy, kto pracował w Służbie Bezpieczeństwa. Ujawniamy listę funkcjonariuszy SB z byłego województwa poznańskiego.

Nie zdradzamy tajemnic. Nazwiska funkcjonariuszy służb PRL nie są obecnie tajne. Dlaczego w takim razie ich dotąd nigdzie nie podano? To pytanie dla polityków. Publikujemy listę, gdyż wiedza o tym, kto stał na straży poprzedniego systemu ma walory historyczne i jest elementem transparentności życia publicznego.

Biznesmeni i piłkarze

Lista obejmuje kierownictwo SB oraz funkcjonariuszy z terenu dawnego województwa poznańskiego, którzy poddali się weryfikacji. Jest na niej ponad czterystu pracowników bezpieki zatrudnionych u schyłku istnienia SB, w latach 1989-1990.

Na liście można znaleźć biznesmenów (głównie z branży ochrony), prawników i urzędników państwowych pełniących różne funkcje na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Większość z pozytywnie zweryfikowanych była związana z resortem MSWiA. Funkcjonariuszami SB byli np. pierwsi rzecznicy policji i UOP-u w Poznaniu – Józef Śmiglak (WPW) i Marek Sobczak (IV). Byłymi pracownikami SB byli niektórzy policjanci zajmujący się (bezskutecznie) ustaleniem losów porwanego i zamordowanego w 1992 roku dziennikarza „Gazety Poznańskiej” Jarosława Ziętary. Z SB wywodziły się także niektóre osoby zamieszane w aferę w poznańskiej policji z początku lat 90. nagłośnioną przez „Gazetę Wyborczą”.

W naszym wykazie jest także jeden ze znaczących tajnych współpracowników SB (TW Kuba – Tomasz Skorupski), który rozpracowywał środowiska związane ze Studenckim Komitetem Solidarności i „Solidarnością”. Był internowany w Gebarzewie, gdzie – by uwiarygodnić się wśród opozycjonistów – symulował ucieczkę. W latach 80. TW Kuba został etatowym oficerem SB.

Według przepisów negatywna weryfikacja nie przeszkadza w pełnieniu cywilnych funkcji państwowych. Przykładowo wzbudzający niemiłe wspomnienia działaczy podziemia porucznik z Wydziału Śledczego SB Witold Biela jest obecnie zastępcą dyrektora Okręgowego Inspektoratu Pracy w Poznaniu. Wysoką funkcję w Urzędzie Celnym w Poznaniu pełnił (i do dzisiaj pracuje w UC) ostatni naczelnik wydziału polityczno-wychowawczego, negatywnie zweryfikowany ppłk Czesław Szymaniak.

Ciekawostką jest obecność na liście znanego w latach 80. poznańskiego piłkarza. Grający wtedy w klubie Olimpia Jerzy Kaziów był zatrudniony na etacie oficera kontrwywiadu SB (II), miał stopień kapitana. Budzą natomiast zastanowienie przypadki funkcjonariuszy SB, którzy zostali negatywnie zweryfikowani, lecz trafili do policji. Przykładowo kpt. Józef Musidlak z kontrwywiadu SB (II) został negatywnie zweryfikowany w Poznaniu oraz – jak twierdzą członkowie komisji – także po odwołaniu się do Warszawy. Pracował jednak w policji. W archiwum policyjnym jest dokument mówiący o tym, że funkcjonariusz został zweryfikowany pozytywnie. Musidlak zajmował się w policji sprawami organizacyjnymi, podlegało mu m.in. przekazywanie do IPN-u akt byłych funkcjonariuszy SB. W 2000 roku z okazji Święta Policji został odznaczony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Brązowym Krzyżem Zasługi za „wzorowe, wyjątkowo sumienne wykonywanie obowiązków”. Musidlak dosłużył się stopnia podinspektora, odszedł na emeryturę przed rokiem.

– Nie było nigdy prawnej abolicji dla negatywnie zweryfikowanych pracowników SB. Wiem jednak, że zatrudniano takie osoby w oparciu o przesłanki natury politycznej przed 1997 i po 2001 roku – mówi Janusz Pałubicki, były działacz podziemnej „Solidarności”.

Kogo na liście nie ma

Na liście nie ma funkcjonariuszy, którzy nie mogli przejść weryfikacji z powodu wieku (istniała ustawowa granica 55 lat), nie chcieli jej się poddać lub odeszli z SB przed zmianą ustroju w Polsce. Z tego względu w zestawieniu brakuje oficerów, którzy pełnili ważne funkcje w czasach stalinowskich. Jednym z nielicznych wyjątków jest płk Bogdan Jeleń, który brał udział w nękaniu uczestników wydarzeń Czerwca 1956 i dotrwał w SB jej rozwiązania. 

Wielki nieobecnym na liście jest kpt. Stanisław Kłys. Pracując w bezpiece był on odpowiedzialny za wieloletnie prześladowanie (aż do śmierci) mecenasa Stanisława Hejmowskiego, słynnego obrońcy w procesach czerwcowych. W latach 90. kierował on Archiwum Państwowym w Poznaniu. Obecnie Kłys jest we władzach Stowarzyszenia Archiwistów Polskich – kieruje... sądem koleżeńskim.

Wśród innych znaczących nieobecnych na liście jest Jerzy Janów, który wyróżniał się dużymi osiągnięciami w pozyskiwaniu agentów. Prowadził wielu tajnych współpracowników, którzy odgrywali kluczowe role w inwigilacji poznańskiego podziemia. Innym istotnym nieobecnym jest mjr Henryk Judkowiak, który rozpracowywał działaczy „Solidarności” z 1980 roku. Od lat były oficer SB działa w kierownictwie Wielkopolskiego Klubu Kapitału.

Na liście świadomie pominęliśmy funkcjonariuszy Wydziału I SB zajmującego się wywiadem, chociaż w PRL prowadził on głównie działania wymierzone w opozycję za granicą kraju. Niektórzy pracownicy wywiadu bezpieki, pozytywnie zweryfikowani, przeszli jednak do struktur wywiadowczych RP i być może pracują w nich do dzisiaj. Ujawnienie nazwisk tych funkcjonariuszy mogłoby narazić ich na zagrożenie.


Jak powstała lista?

Naszego zestawienia nie otrzymaliśmy z IPN-u. Instytut ma dane większości funkcjonariuszy, ale nie są one publicznie udostępniane. Poza tym część informacji jest wciąż w archiwach policyjnych lub ABW – chodzi o teczki osobowe funkcjonariuszy SB, którzy pracują lub do niedawna pracowali w strukturach MSWiA.
Listę przygotowaliśmy w oparciu o dane zebrane przez dawnych opozycjonistów i na podstawie zapisków członków komisji weryfikującej w 1990 roku funkcjonariuszy SB. Kontrolowaliśmy je za pomocą katalogu IPN-u, dostępnego dla naukowców i dziennikarzy realizujących wnioski badawcze. Aby ograniczyć ryzyko pomyłki podajemy przy każdym nazwisku dodatkowo imię ojca. Zachowaliśmy nazewnictwo wydziałów według kwalifikacji sprzed 1989 roku (objaśnienia w ramce).




Jak czytać listę


P – funkcjonariusze, którzy pozytywnie przeszli weryfikację

II – kontrwywiad, zajmował się zwalczaniem podziemia oraz rozpracowywaniem sektorów łączności, mediów, poligrafii i transportu

III – wydział zajmujący się walką z opozycją w zakładach produkcyjnych, instytucjach kulturalnych i naukowych, w 1989 roku nazwany Wydziałem Ochrony Konstytucyjnego Porządku Państwa

III-1 – wydział rozpracowujący środowiska inteligenckie, w tym akademickie

IV – wydział do walki z Kościołem; przekształcony w 1989 roku w Wydział Studiów i Analiz

V – wydział do zwalczania opozycji w dużych zakładach przemysłowych; od 1989 Wydział Ochrony Gospodarki

VI – wydział do walki z opozycją związaną z rolnictwem

WŚ – Wydział Śledczy wykorzystywany głównie do prowadzenia postępowań przeciwko opozycji na potrzeby prokuratury i sądownictwa

A – samodzielna sekcja zajmująca się szyfrowaniem

B – wydział zajmujący się tajną obserwacją

C – archiwum, rejestracja agentury

T – zakładanie i obsługa instalacji podsłuchowych

W – wydział zajmujący się kontrolą korespondencji, w 1989 roku nazwany Zespołem ds. Obrotu w Komunikacji

WP – Wydział Paszportów zajmujący się kontrolą wyjazdów zagranicznych

WPW – Wydział Polityczno-Wychowawczy

IOF – Inspektorat Ochrony Funkcjonariuszy, wewnętrzna policja SB

WSO – Wyższa Szkoła Oficerska im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie kształcąca oficerów SB





Kierownictwo SB w Poznaniu

Stocki Zdzisław s. Józefa płk komendant WUSW

Szych Franciszek s. Jana płk z-ca komendanta ds. SB

Dryda Zenon s. Augustyna płk z-ca komendanta ds. SB

Sobisiak Wojciech s. Mieczysława ppłk naczelnik II

Kolado Tadeusz s. Antoniego mjr z-ca naczelnika II

Sosiński Edmund s. Adama ppłk naczelnik III

Tomkowiak Roman s. Stanisława mjr z-ca naczelnika III

Sawczak Włodzimierz s. Aleksandra ppłk naczelnik IV

Hyhs Andrzej s. Pawła mjr z-ca naczelnika IV

Michalak Mieczysław s. Adama mjr z-ca naczelnika IV

Krasicki Ryszard s. Aleksego ppłk naczelnik V

Szłapka Konrad s. Edmunda kpt. z-ca naczelnika V

Żuchowski Edward s. Antoniego mjr z-ca naczelnika V

Jeleń Bogdan s. Kazimierza płk naczelnik WŚ

Kamieński Jerzy s. Stanisława ppłk z-ca naczelnika WŚ P

Grobelny Kazimierz s. Józefa ppłk naczelnik WP

Szymaniak Czesław s. Władysława ppłk naczelnik WPW

Ciszewski Bronisław s. Sylwestra mjr kierownik A P

Falborski Zdzisław s. Czesława ppłk naczelnik B

Niebudek Stanisław s. Antoniego mjr z-ca naczelnika B

Stadnik Krzysztof s. Stanisława mjr z-ca naczelnika B

Nowicki Zdzisław s. Konrada ppłk naczelnik C

Piskorek Ryszard s. Władysława kpt. z-ca naczelnika T P

Pilarski Andrzej s. Władysława mjr z-ca naczelnika W



 


SB Poznań

Adamczyk Stanisław s. Franciszka kpt. W

Agaciak Roman s. Mariana ppor. II P

Augustyn Zbyszko s. Romana ppor. P

Banaszyk Karol s. Kazimierza por. V

Bernat Hanna c. Kazimierza plut. V P

Białek Jerzy s. Czesława ppor.

Biały Witold s. Zdzisława por. V

Biegańska Halina c. Bolesława mł. chor. A P

Biela Witold s. Edwarda por. WŚ P

Bielak Jan s. Władysława kpt. V

Bieliński Piotr s. Leona st. chor. A P

Biernat Henryk s. Stanisława por. WPW P

Biliński Artur s. Włodzimierza kpt. IV

Biliński Tadeusz s. Zenona por. V

Biziel Lechosław s. Stanisława kpt. II P

Bogdanowicz Tadeusz s. Stanisława kpt. II P

Boińska Hanna c. Mieczysława plut. VI P

Boroń Grażyna c. Tadeusza st. chor. C

Borowicz Zbigniew s. Edmunda kpt. II

Borowiec Stanisław s. Antoniego kpt. II P

Borowski Dariusz s. Zbigniewa ppor. V P

Bryłowski Bogdan s. Zygfryda por. II P

Brząkała Jerzy s. Floriana sierż. szt. C P

Brzóska Andrzej s. Władysława st. chor. V P

Buczkowski Ryszard s. Władysława kpt. V

Bujakowski Aleksander s. Jana ppor. C P

Bukowiecki Stanisław s. Józefa kpt. IV P

Buszka Radosław s. Jana mł. chor. III P

Bzdurski Marek s. Ryszarda ppor. II

Ceptowski Jacek s. Józefa kpt. IV

Chinalski Marian s. Franciszka kpt. V P

Chrobaszczewski Mirosław s. Bronisława ppor. II P

Czaińska Wioletta c. Jerzego kpr. C P

Czarnecki Grzegorz s. Henryka por. II

Czechanowski Michał s. Ireneusza kpt. WŚ P

Dawidzionek Ryszard s. Józefa st. chor. II

Derek Andrzej s. Mieczysława por. W

Dobosz Ewa c. Józefa mł. chor. C P

Dojerska Anna c. Zdzisława kpr. C P

Dolata Beata c. Tadeusza plut. W P

Dolata Tadeusz s. Stanisława kpt. WPW P

Domagała Tadeusz s. Jerzego kpt. W

Dotka Jarosław s. Bernarda ppor. WŚ P

Dyba Waldemar s. Mariana por. V

Dziaczkowski Grzegorz s. Henryka chor. V

Ekner Adam s. Eugeniusza kpt. V

Felski Franciszek s. Kazimierza st. chor. V

Filipiak Roman s. Stanisława kpt. WPW

Franek Irena c. Ludwika st. sierż. WPW P

Franszczak Romuald s. Henryka ppor. WSW P

Frąckowiak Andrzej s. Czesława kpt. WPW P

Frąckowiak Andrzej s. Henryka ppor. V

Frąckowiak Bronisław s. Leona mł. chor. III P

Frencel Ryszard s. Jana kpt. V

Gaca Mariusz s. Jana kpt. IV

Gała Krystian s. Jana ppor. B P

Garsztka Bogdan s. Franciszka kpt. III

Głąb Elżbieta c. Jana st. sierż. IV P

Głąb Jerzy s. Mariana ppor. III-1

Głowacki Zygmunt s. Władysława kpt. V

Golik Ryszard s. Felicjana st. chor. V

Goliński Andrzej s. Zbigniewa kpt. V

Gorzejewski Henryk s. Kazimierza sierż. szt. II P

Gorzelany Ryszard s. Józefa st. chor. W P

Gorzelańczyk Grzegorz s. Tadeusza por. II

Górczak Krystyna c. Jana mł. chor. B

Grabowski Jan s. Eugeniusza kpt. IV

Grenda Waldemar s. Mariana por. IV

Grochowski Jacek s. Adama kpt. W

Gruszczyński Andrzej s. Jana kpt. III P

Grzegorczyk Kazimierz s. Jana kpt. II P

Grzelczak Piotr s. Ryszarda por. IV

Hudek Marek s. Stanisława sierż. II

Hus Bernadeta c. Józefa sierż. P

Jabłoński Ryszard s. Teofila kpt. V

Janecki Eugeniusz s. Stanisława kpt. WPW

Janiszewski Jan s. Klemensa kpt. IV

Jankowski Romuald s. Stanisława kpt. III

Jankowski Wiesław s. Jana kpt. III

Jerzykowska Wiesława c. Zygmunta mł. chor. A P

Jerzyński Marek s. Kazimierza kpt. IV

Jęczkowski Krzysztof s. Stefana chor. A P

Jodko Zenon s. Jana kpt. IV P

Joniak Andrzej s. Janusza ppor. II P

Jurek Olgierd s. Tadeusza st. szer. V P

Kabaciński Jerzy s. Jerzego por. W

Kaczmarek Grażyna c. Kazimierza kpr. P

Kaczmarek Zbigniew s. Henryka chor. C

Kaczorowska Krystyna c. Stanisława plut. WŚ P

Kajko Mirosław s. Aleksandra kpt. III

Kaliszewski Kalikst s. Wincentego ppor. IV P

Kamińska Zofia c. Mariana ppor. IV

Kapela Janusz s. Kazimierza kpt. WPW

Karga Ryszard s. Władysława mł. chor. C

Karpeta Przemysław s. Zdzisława ppor. V

Karski Ryszard s. Stanisława st. chor. V

Kasiorek Zbigniew s. Józefa por. II

Kasprzak Grzegorz s. Józefa ppor. V

Kawecki Henryk s. Józefa kpt. C P

Kaziów Jerzy s. Józefa kpt. II

Kaźmierczak Adam s. Stefana kpt. II P

Kaźmierczak Bronisław s. Stanisława chor.

Kaźmierczak Marek s. Janusza kpt. WŚ

Kaźmierczak Zbigniew s. Alojzego por. V P

Keplin Lech s. Franciszka mł. chor. A P

Kędziora Piotr s. Kazimierza por. V P

Kiernicka Ewa c. Zdzisława st kpr. V P

Kilan Mirosław s. Stanisława sierż. II P

Kina-Wroński Włodzimierz s. Władysława kpt. IV

Klapczyński Paweł s. Adolfa ppor. V

Klauza Krzysztof s. Walentego ppor. IV

Klimowicz Eugeniusz s. Franciszka por. WPW P

Klonowski Bolesław s. Stanisława kpt. III

Kłopocki Leszek s. Stanisława kpt. III

Kmiecik Marek s. Ireneusza kpt. II

Kocięcki Mirosław s. Ireneusza kpt. V

Kocięcki Remigiusz s. Ireneusza kpt. WŚ

Kokoszanek Barbara c. Mariana por. II P

Komorowski Marian s. Władysława st. szer. II P

Konewka Mirosław s. Edwarda st. chor. III

Konieczny Edmund s. Edmunda kpt. V

Konieczny Roman s. Czesława kpt. V

Kordecki Marian s. Edwarda por. V

Kotlarek Zbigniew s. Jana kpt. III-1

Kowalczyk Zbigniew s. Włodzimierza kpt. III

Kozłowski Ryszard s. Alojzego ppor. II P

Krajewski Marek s. Edmunda st. chor. W

Krauze Piotr s. Mariana sierż. C

Krojenka Zygmunt s. Walentego chor. C P

Krukowska Jolanta c. Zygmunta st. sierż. IV P

Krzemieński Władysław s. Bronisława por. V

Książkiewicz Piotr s. Jana kpt. II

Kubiak Grzegorz s. Mariana kpt. WŚ

Kucharski Krzysztof s. Henryka mł. chor. III

Kucharski Marek s. Tadeusza ppor. III

Kupiec Stefan s. Czesława kpt. II P

Kustra Marek s. Stanisława por. V P

Kuś Krzysztof s. Feliksa kpt. II P

Kuta Józef s. Jana kpt. V

Kwiatkowski Piotr s. Zygmunta ppor. II

Lange Lechosław s. Mieczysława ppor. V P

Lechman Jerzy s. Floriana kpt. II

Lemańska Jolanta c. Bronisława kpr. C P

Lemański Michał s. Arkadiusza st. sierż. III P

Łabowicz Sławomir s. Michała st. szer. P

Łakomy Aleksander s. Henryka por. IV P

Ławniczak Stanisław s. Anny kpt. WPW P

Łuczak Józef s. Feliksa kpt. IV P

Maciejewski Grzegorz s. Michała st. szer. II P

Maćkowiak Zygfryd s. Józefa ppor. III P

Magnus Piotr s. Alfonsa por. II

Magnus Renata c. Wawrzyna sierż. IOF P

Majchrzak Grzegorz s. Stanisława st. szer. II P

Majerek Dariusz s. Henryka plut. II P

Marciniak Andrzej s. Czesława ppor. III P

Marek Walerian s. Czesława por. III

Matecki Sławomir s. Czesława por. II P

Matuszak Ryszard s. Antoniego kpt. WPW P

Matyja Elżbieta c. Stefana sierż. II P

Matynia Leszek s. Leona ppor. V P

Michalak Andrzej s. Czesława por. WŚ

Michalczak Piotr s. Jana mjr

Michalski Witold s. Józefa kpt. III

Mielewczyk Wojciech s. Stefana por. II

Mieszkowski Roman s. Eugeniusza ppor. V P

Mizera Grzegorz s. Mariana kpt. WŚ

Moder Jędrzej s. Tadeusza ppor. B

Moliński Ryszard s. Władysława ppor. II

Molski Leszek s. Pankracego por. III

Mościński Arkadiusz s. Dionizego kpt. III

Mroczyński Walerian s. Edwarda por. III

Musidlak Józef s. Kazimierza kpt. II

Nadolny Leszek s. Floriana ppor. V

Niebudek Witold s. Stanisława por. III

Nikielski Leon s. Hilarego kpt. WPW

Niwczyk Zbigniew s. Czesława st. chor. C

Nowaczyk Waldemar s. Szczepana plut. II P

Nowak Danuta c. Zbigniewa plut. III P

Nowak Krystyna c. Franciszka st. sierż. IV P

Nowicka Jadwiga c. Józefa mł. chor. A P

Nowicki Paweł s. Henryka chor. A P

Nowotny Janusz s. Rajmunda sierż. V P

Ochradka Paweł s. Juliusza ppor. II

Olesiński Jan s. Antoniego kpt. A

Orlicki Paweł s. Henryka st. szer. III P

Orłowski Marek s. Franciszka kpt. IV

Owczarczak Damian s. Stanisława ppor. II

Owczarczak Roman s. Stanisława por. III-1 P

Paduch Zenon s. Józefa kpt. IV

Palacz Marek s. Mariana ppor. II

Palimąka Ryszard s. Zdzisława ppor. III

Palka Romuald s. Czesława kpt. IV

Panas Arkadiusz s. Sergiusza st. chor. V

Parzuchowski Marek s. Włodzimierza ppor. III P

Pawełczak Stanisław s. Mariana kpt. V

Pawliński Stanisław s. Fabiana kpt. V

Pawłowski Marek s. Wojciecha kpt. IV P

Piasecki Marek s. Stanisława ppor. III

Piechota Andrzej s. Edwarda sierż. II P

Piechowiak Wacław s. Leona kpt. W

Pilch Janusz s. Jana kpt. V

Pioterek Jerzy s. Stefana kpt. V

Piotrowski Ryszard s. Zenona ppor. V

Płotkowiak Zdzisław s. Mariana kpt. V

Portala Włodzimierz s. Henryka por. V

Poźlewicz Michał s. Władysława st. sierż. III

Pruchniewski Tomasz s. Mieczysława mł. chor. III

Przewoźniak Henryk s. Leona kpt. III-1

Przybylska Wiesława c. Antoniego plut. III P

Przybylski Waldemar s. Edwarda ppor. WSO P

Przybysz Ryszard s. Jana kpt. V

Pulnik Leszek s. Kazimierza ppor. II P

Radomyski Lech s. Wiktora por. V

Radtko Czesław s. Władysława st. chor. III P

Rakowski Waldemar s. Bronisława ppor. II P

Ranecki Ryszard s. Józefa st. kpr. V

Ratajczak Krzysztof s. Mieczysława kpt. III

Ratajczak Marek s. Maksymiliana kpt. III

Rodziejczak Henryk s. Józefa por. V

Romański Krzysztof s. Antoniego chor.

Roszak Magdalena c. Jerzego kpr. II P

Rzeszuto Jacek s. Zygmunta por. WŚ P

Schneider Maciej s. Jerzego st. szer. II P

Siadkowski Włodzimierz s. Stanisława por. W

Sibilski Tomasz s. Stanisława ppor. WSO P

Siwek Tomasz s. Zdzisława kpt. III

Skawiński Marian s. Kazimierza st. chor. IV

Skorupski Tomasz s. Ryszarda ppor. IV

Skotarczak Ireneusz s. Stefana por. III

Skrobutan Romuald s. Stanisława kpt. WPW P

Skulski Henryk s. Władysława kpt. W

Sobczak Marek s. Michała kpt. IV P

Sobczak Stanisław s. Jana ppor.

Sobiesiak Ryszard s. Bronisława st. chor. W

Sobieszek Wiesław s. Benedykta por. V P

Sobkowiak Tadeusz s. Stefana st. chor. III-1

Sobociński Zdzisław s. Floriana kpt. V P

Sokołowski Hieronim s. Kazimierza por. III-1 P

Stasinowski Ryszard s. Józefa kpt. III

Staszak Krystyna c. Jana mł. chor. A P

Stebach Henryk s. Mieczysława mł. chor. V

Stonawski Zbigniew s. Leona kpt. III

Strabel Marian s. Antoniego kpt. IV

Strykowska Danuta c. Józefa por. WŚ P

Sumowski Andrzej s. Edmunda ppor. WSO P

Surma Paweł s. Włodzimierza por. II P

Szaj Czesław s. Nikodema kpt. III

Szczepaniak Marek s. Antoniego ppor. WSO P

Szczepankiewicz Wojciech s. Czesława kpt.

Szczygielski Jacek s. Henryka ppor. II P

Szulc Marek s. Mariana mł. chor. W

Szurpit Włodzimierz s. Sylwestra sierż. szt. II P

Szymański Zbigniew s. Bolesława ppor. A

Śmiglak Józef s. Józefa kpt. WPW P

Świderski Andrzej s. Bolesława kpt. III

Tabaka Przemysław s. Romana por. V

Taterka Ryszard s. Mariana kpt. III P

Torz Dariusz s. Zbigniewa por. V

Trzciołek Halina c. Roberta mł. chor. A

Tuliszka Krystyna c. Zdzisława sierż. C P

Tuliszka Leszek s. Władysława por. IV

Tuliszka Marek s. Władysława st. chor. V

Twardowski Marek s. Zygmunta kpt. V

Urbaniak Janusz s. Klemensa sierż. szt. IV P

Urbańska Lidia c. Kazimierza kpr. C P

Walczak Ireneusz s. Stanisława ppor. WSO P

Waligórski Leszek s. Mariana plut.

Walkowiak Ryszard s. Józefa por. WPW

Warchoł Mariusz s. Mariana ppor. WSO P

Wawrzynkiewicz Andrzej s. Ryszarda ppor. WSO P

Wencel Krzysztof s. Mariana kpt. WŚ P

Weznerowicz Dariusz s. Włodzimierza chor. C

Wiecławski Jerzy s. Jerzego st. chor. IV

Wiegandt Paweł s. Andrzeja kpt. V

Wielgosz Jacek s. Henryka st. kpr. C P

Wierzbowski Jędrzej s. Jana kpt. V

Wietrzyński Paweł s. Stanisława por. WPW P

Więconek Krzysztof s. Lecha kpt. V P

Winnicka-Łach Lidia c. Kazimierza por. C P

Winniecki Maciej s. Józefa por. II P

Witkowski Janusz s. Czesława kpt. II

Witkowski Piotr s. Edwarda ppor. WPW P

Wituła Maciej s. Zygmunta por. V

Wojciechowska Dorota c. Bronisława kpr. III P

Wojtyniak Roman s. Edmunda kpt. II P

Wolny Jarosław s. Andrzeja ppor. WSO P

Woltyński Zbigniew s. Adama por. V P

Wroczyński Krzysztof s. Jerzego por. WŚ

Wróblewski Ireneusz s. Zenona kpt. WŚ P

Wróblewski Wojciech s. Henryka por. II

Zachciał Jan s. Franciszka mjr IOF

Zaszkiwecz-Wawrzyniak Halina c. Henryka por. WPW

Zdybel Krzysztof s. Czesława sierż. C

Zieliński Krzysztof s. Mariana ppor. V P

Ziętek Ryszard s. Zenona kpt. II P

Ziobrowska Barbara c. Juliana kpt. WŚ

Żabierek Marek s. Bolesława por. II P

Żmuda Józef s. Józefa kpt. IV

Żołądkiewicz Andrzej s. Leona kpt. IV

Żołądkiewicz Jarosław s. Edmunda por. III



 



SB Gniezno


Bartkowiak Wiesław s. Bolesława mł. chor.

Czaja Robert s. Mieczysława st. kpr. P

Główniak Anna c. Henryka plut. P

Jach Benedykt s. Benedykta por. P

Jastrzębski Romuald s. Zbigniewa ppor. P

Kominiarek Iwona c. Hieronima plut. P

Kryszak Wojciech s. Witolda st. szer.

Kubiak Leszek s. Edwarda plut. P

Kurowski Marek s. Zygmunta por.

Kuzupa Stanisław s. Romana por. P

Łubiński Karol s. Mieczysława por. P

Miara Dariusz s. Leona sierż.

Mikos Stanisław s. Aleksandra por.

Pluciński Jarosław s. Grzegorza mł. chor.

Pożegowiak Wojciech s. Adama kpr. P

Rybczyński Marek s. Edwarda chor. P

Silski Mirosław s. Zenona por.

Sobota Władysław s. Kazimierza mł. chor.

Suszczewicz Marian s. Teofila ppor.

Szymański Władysław s. Eugeniusza mł. chor.

Szyszkowski Marian s. Stanisława por.

Święcichowski Wiesław s. Zbigniewa ppor.

Waraczewski Andrzej s. Stanisława mł. chor. P

Wawrowski Jerzy s. Ryszarda st. kpr. P

Wróblewski Ireneusz s. Czesława kpt.

Zbierański Józef s. Mariana por.
 






SB Nowy Tomyśl


Chocieszyński Tadeusz s. Ludwika kpt.

Czerwiński Tomasz s. Stanisława szer. P

Inda Waldemar s. Mariana st. chor.

Kurkowiak Roman s. Wacława ppor.

Kuśnierski Wiesław s. Stanisława ppor. P

Patela Wiesław s. Władysława ppor. P

Spychała Leszek s. Leona st. szer. P

Stachecki Kazimierz s. Franciszka st. sierż. szt.





SB Oborniki


Bakalarczyk Józef s. Mieczysława sierż.

Ewert Dariusz s. Henryka st. szer. P

Grill Krystyna c. Tadeusza sierż. P

Przybylski Piotr s. Leona st. chor.

Rybarczyk Andrzej s. Antoniego ppor.

Tabat Aleksander s. Władysława ppor.

Wojciechowski Dariusz s. Lesława ppor.


 



SB Śrem


Antkowiak Roman s. Józefa por. P

Dembski Eugeniusz s. Stefana ppor. P

Hoppe Zbigniew s. Wiktora chor. P

Nowak Sylwester s. Bolesława mjr P

Płończak Paweł s. Jerzego chor. P

Stężycki Wiesław s. Mieczysława ppor.

Sypień Ryszard s. Bolesława por.

Szał Teresa c. Władysława sierż. P

Wawrzyniak Jacek s. Józefa plut. P

Wojtkowiak Marek s. Jana st. sierż.

Zięta Jacek s. Wincentego kpt.


 



SB Środa


Cnotliwy Andrzej s. Zdzisława plut. P

Dawid Roman s. Józefa st. szer. P

Gajewski Andrzej s. Leona st. kpr. P

Lewicka Dorota c. Mieczysława plut. P

Madura Ryszard s. Władysława ppor.

Pruszyński Stanisław s. Franciszka por. P

Skuza Roman s. Ignacego mł. chor. P

Swojak Zdzisław s. Konstantego st. chor.

 




SB Szamotuły


Dolata Włodzimierz s. Edmunda kpt. P

Kałużyński Wiesław s. Antoniego ppor.

Kubiak Teresa c. Klemensa st. sierż. P

Ostrowski Krzysztof s. Stanisława st. chor.

Wieczorek Bogdan s. Mariana chor.

Włodarczak Andrzej s. Włodzimierza sierż. szt. P

Worwąg Marek s. Tadeusza kpt. P



 


SB Września


Aleksandrowicz Tadeusz s. Stanisława ppor.

Chmielewski Jan s. Józefa st. chor.

Grzybowski Arkadiusz s. Macieja por. P

Jamro Waldemar s. Antoniego st. chor. P

Józkowiak Eugeniusz s. Mariana st. chor.

Jung Rajmund s. Mariana ppor.

Kaczmarek Przemysław s. Jerzego ppor. P

Kistowski Wiesław s. Stanisław ppor. P

Kucharski Jerzy s. Mariana st. chor.

Marmur Waldemar s. Andrzeja ppor. P

Muchowicz Grażyna c. Aleksego sierż. P

Olszewski Wojciech s. Floriana por. P

Piasecki Andrzej s. Mieczysława st. chor.

Stypczyński Andrzej s. Mieczysława ppor. P

Zatorski Jerzy s. Stanisława kpt. P



__________________________________

Krzysztof M. Kaźmierczak - Głos Wielkopolski